Zobacz temat - [R825] Wtopa czy strzał w dychę prośba o poradę
 
Forum Klubu ROVERki.pl

Rover serii 800 - [R825] Wtopa czy strzał w dychę prośba o poradę

Jarek4x4 - Nie Mar 23, 2008 18:31
Temat postu: [R825] Wtopa czy strzał w dychę prośba o poradę
Na wstępie witam wszystkich serdecznie gdyż to mój dziewiczy post na tym forum.

Pytanie dotyczy w/w auta.
Wydaje mi się, że kupiłem go okazyjnie więc jak okaże sie wtopą to być może na nim nie stracę.
To może o aucie:
Sprowadzony, kupiony od starszego Pana który już ledwie sie ruszał a co dopiero miał nim jeździć. Samochód od 3 lat stał nie używany w garażu. Co śmieszniejsze dziadek nie jeżdząc nim i chyba bojąc się o stan opon postawił go na deseczkach, chyba żeby nie marzly mu opony w chłodniejsze dni;). Ale do rzeczy. Auto jest z rocznika 1994, w sprawdzaczu VINu wyskoczyła mi klasa 3,1. Silnik Diesla 2,5 w turbinie (podobno niezbyt szczęśliwy i udany motor). Po odpaleniu go chodzi dość nierówno na wolnych obrotach, ale myślę, że nie ma mu się co dziwić jak stał 3 lata. Stan blacharki super, wnętrze bardzo ładne, skóry nie powycierane z małym minusem za kierownice (słyszałem, że bardzo słabe materiały zostały użyte do w/w elementu). 215 tyś km przebiegu.
I w tym momencie prośba do Was o ocenę. Chodzi mi o to czy warto się nim zajmować, doprowadzić do stanu używalności czy dać sobie spokój i sprzedać. :bezradny:

greg_szczytno - Nie Mar 23, 2008 22:19

Może jakieś fotki ??
Jarek4x4 - Nie Mar 23, 2008 23:46

jak mi sie uda foty będą jutro

proszę o wypowiedzi w temacie

blue827 - Pon Mar 24, 2008 11:09
Temat postu: Re: [R825SD 2,5TD 94r.] wtopa czy strzał w dychę prośba o po
Mój 800 też jest z 94 roku, i też ma aktualnie 215tyś przebiegu, tylko że silnik benzynowy. W tym modelu podoba mi się drewno na desce rozdzielczej po stronie pasażera, późniejsze już tego nie miały.
To że stał na 'cegłach' to dobrze świadczy o właścicielu, nie chodzi nawet o opony , ale o łożyska które dzięki temu się nie zastały. I jeszcze jak ma dobrą blacharkę to już wogóle duża zaleta, mimo że 800 były fabrycznie już dobrze zabezpieczone.

Na temat silnika 2.5 diesel nic niestety nie umiem powiedzieć, ale najpierw zrobiłbym płukanie silnika (np dolać ON do oleju na 5-10min) i wymienił olej+filtr, tak samo filtr paliwa który pewnie jest zapchany parafiną ze starego paliwa, oczywiście filtr powietrza, i dopiero wtedy zaczynał diagnozę.

Z tą kierownicą to ja np mam obszywaną skórą, i jest zero oznak używalności ,wygląda jak nowa, więc nie wiem o jakie słabe materiały chodzi. Chyba że poprzedni właściciel (dziadek) kurczowo się jej trzymał podczas jazdy i powycierał. Ja nie mam poduszki, może twoja kierownica ma poduszkę i te wersje były z innych materiałów (?).

Jak wogóle się jeździ, nie ściąga na żadną stronę? jesli jedzie prosto, nic nie stuka to IMO bardzo warto naprawić silnik, 800stka to solidnie wykonane auto, widać to w szczegółach. I mało jest ich na drogach więc ma się oryginalny klasyczny samochód.

sTERYD - Pon Mar 24, 2008 15:45

jesli dlugo stal, to dosc prawdopodobne tez jest, ze mu sie pozacieraly iglice w koncowkach wtryskiwaczy. To moze byc powodem nierownej pracy.
Tak czy inaczej zaprowadzilbym go do jakiegos solidnego warsztatu na regulacje wtrysku, nie powinno to duzo wyniesc :)
Warto by bylo tez sprawdzic kompresje, bo ktorys zawor moze byc zawieszony...

Jarek4x4 - Wto Mar 25, 2008 22:48

Panowie i Panie, właściciele 800-etek, zachęćcie albo zniechęćcie :mrgreen:
truten23 - Czw Mar 27, 2008 12:32

mam 416, ale jako posiadacz Roverka zachęcam, bo to autka z charakterem i klasą :grin:
sTERYD - Czw Mar 27, 2008 16:46

wsiądź do osiemsetki, to nikt Cię nie będzie musiał namawiać ;)
AndrewS - Czw Mar 27, 2008 20:01

blue827 napisał/a:
W tym modelu podoba mi się drewno na desce rozdzielczej po stronie pasażera, późniejsze już tego nie miały.


no bo pozniejsze mialy SRS :lol:

blue827 napisał/a:
To że stał na 'cegłach' to dobrze świadczy o właścicielu, nie chodzi nawet o opony , ale o łożyska które dzięki temu się nie zastały


ja zrozumialem ze pod oponami mial deseczki

Jarek4x4 - Sob Mar 29, 2008 21:29

AndrewS napisał/a:

ja zrozumialem ze pod oponami mial deseczki


dokładnie tak

ktoś pisał wyżej, że mam wsiąść, już siedziałem :mrgreen: i wrażenie w środku super, bardziej mi chodziło o czysto eksploatacyjne podsumowania np. czy akurat ten silnik jest godny uwagi i czy warto inwestować w niego co by go doprowadzać do stanu używalności (słyszałem, że to wynalazek, ma kilka głowic, z awaryjnością i uszczelnieniem też też są problemy) a mechanicy teraz nie radzą sobie z takimi rzeczami, najchętniej podpinają komputer i świece wymieniają :???: