Zobacz temat - [r214si '97] skacze temperatura i brak ciepłego powietrza
 
Forum Klubu ROVERki.pl

Rover serii 200/25, MG ZR i Streetwise - [r214si '97] skacze temperatura i brak ciepłego powietrza

coldmanns - Pon Wrz 15, 2008 15:53
Temat postu: [r214si '97] skacze temperatura i brak ciepłego powietrza
Witam wszystkich, szukałem tematu we wcześniejszych postach, ale nie znalazłem rozwiązania.

Problem polega na tym, że skacze mi temperatura silnika.
Zawsze była tak odrobine poniżej połowy, a od jakiegoś czasu jest tak że podskoczy sobie na 3/4 skali i za chwilkę opadnie do normy. Czesto jest tak, że utrzymuje się dokładnie na środku skali, czyli odrobinę za wysoko.
W świetle tego problemu pojawił się kolejny (wydaje mi się że związany z tym powyżej). Mianowicie nie leci gorące powietrze z nawiewu. Cały czas leci zimne/chłodne, a dopiero jak mocniej wcisnę gaz to leci gorące, jak puszcze i jadę spokojnie to zimne/chłodne.
Nie wiem co może być przyczyną tego defektu i liczę na Waszą pomoc :razz:
Z góry dzięki.

eszet - Pon Wrz 15, 2008 16:53

Wygląda na to ,że termostat powiedział papa :razz: .Lepiej wymień go od razu,bo może to grozić nieprzyjemnymi konsekwencjami.
Płynu w zbiorniczku nie ubywa?

McGAJveR - Pon Wrz 15, 2008 17:27

No to kolego masz ewidentnie zapowietrzony układ chłodzenia !! !
Uzupełnij płyn i po uruchomieniu potrzymaj go na wolnych obrotach aż się lekko nagrzeje.
Po lekkim nagrzaniu daj mu na około 30 sec. do max 1 min. jakieś 4500- 5000 RPM.
Jeśli Twój układ chłodzenia jest szczelny to taki zabieg powinien wystarczyć...
Po wyłączeniu silnika (kiedy zacznie stygnąć) kontroluj i ew uzupełniaj płyn chłodzący w zbiorniczku wyrównawczym.

W razie problemów służę pomocą!

Brt - Pon Wrz 15, 2008 18:01

w serii K jest srubka do odpowietrzania ;) opisy wielokrotnie były na forum. Co d przyczyny, to od odpowietrzania bym zaczął, a póxniej wymienił (nawet profilaktycznie) termostat.
coldmanns - Pon Wrz 15, 2008 20:46

ok, dzięki.
Sorki że się nie odzywałem, ale cały czas siedziałem przy aucie.
Mc'GAJveR, zrobiłem tak jak napisałeś i nic nie pomogło.
Brt, jutro pojadę wymienić termostat i zobaczymy jaki będzie efekt.

Co do grzania wewnątrz autka, to grzeje jak ma wysokie obroty, a jak stoję na światłach to zimne leci.

Bardzo to denerwuje, bo nie zawsze jeździ się utrzymując pow. 3500rpm.
Może jakieś sugestie?

McGAJveR - Pon Wrz 15, 2008 21:19

Rozumiem...
jednak , aby móc coś jeszcze zasugerować musisz opisać mi co się działo choćby w zbiorniczku wyrównawczym...
Możliwości jest wiele...
jedna z kolejnych możliwości to "zamulona" drobinami kamienia kotłowego nagrzewnica...
(Czasem TO się zdarza!) Zaburza wtedy (ona) krwiobieg naszego wózeczka i pojawiają się dziwne sytuacje!
Napisz proszę jak długo masz autko, czy masz LPG...
Trudno operować pacjenta przez telefon. :bezradny:
Możesz skorzystać z GG.

coldmanns - Pon Wrz 15, 2008 21:52

No więc tak, autko nie jest na LPG, mam go od 26. 06. 2008 (nie długo). Wcześniej wszystko działało ok, ale zaczęło się od trzech dni.
Jak na zimnym silniku odkręciłem zbiorniczek wyrównawczy, to płyn był w normie, zacząłem powoli naciskać na wężyk od chłodnicy i płyn zaczął bulgotać. Pompowałem tak przez chwilkę i zacząłem powoli grzać autko (przy odkręconym koreczku od zbiorniczka), po chwili wyszedłem z autka i zakręciłem koreczek, znów grzałem aż załączył się wentylator. Potrzymałem go jeszcze chwilkę i pojechałem w niedługą trasę aby utrzymać temperaturę a nie męczyć autka na jałowym.
Przyjechałem pod dom i temp. była w normie. Zgasiłem silnik (zadowolony że jest ok) i poczekałem aż wystygnie. Po ochłodzeniu silnika odpaliłem go i wskoczyłem sobie na autostradkę A4 i kopsnąłem sie do krakowa i z powrotem do katowic (wszystko było ok), w połowie drogi z krakowa do kotowic zaczęło się znów skakanie temperatury. Kopara mi opadła i czuję taką bezsilność.
Co robić? Zdenerwuję się i pojadę wymienić chłodnicę, termostat i resztę towarzystwa - chcę mieć autko sprawne na zlocik ogólnopolski i nie chce mieć niespodzianek w drodze na zlocik i z powrotem.

McGAJveR - Pon Wrz 15, 2008 22:05

Powodem takiego "zachowania' na pewno nie jest chłodnica!
Nie narażaj się na zbyt wysokie koszty! Zacznij od wymiany termostatu.
Prawdopodobnie czasami się zacina w pozycji zamknięty co powoduje tworzenie się par płynu chłodzącego. Tzw - korek parowy. Przy wysokiej temperaturze (może też i na skutek wstrząsów) - otwiera się i jakiś czas działa normalnie.
Korek jednak pozostaje w postaci bąbla powietrza gdzieś w przewodach...
Stad problemy!
Nie wpadaj więc w paranoję i nie wymieniaj pół auta!
Zacznij więc od wymiany termostatu!
Potem czekam na "raport"!

coldmanns - Pon Wrz 15, 2008 22:13

Mc'GAJveR, Wiesz co i tak chłodnicę wymienię, bo jak na nią spojrzałem, to wygląda, jak jedna wielka rdza. Przejedziesz palcem i się sypie.
Nie zaszkodzi wymienić a przy okazji termostat.
Dam znać jakie efekty.
A plusik już dla Ciebie za zaintereowanie i dobre rady :mrgreen:
THX!

McGAJveR - Pon Wrz 15, 2008 22:25

Nie ma sprawy!
Korzystaj śmiało z GG! :ok:

coldmanns - Pon Wrz 15, 2008 22:27

nie lubie GG, ale może w skrajnym przypadku się skuszę :grin:
eszet - Wto Wrz 16, 2008 10:16

coldmanns napisał/a:
A plusik już dla Ciebie za zaintereowanie i dobre rady

:shock: :???:

coldmanns - Wto Wrz 16, 2008 10:33

eszet, o co chodzi :?:

[ Dodano: Wto Wrz 16, 2008 12:19 ]
ok, wymieniony termostat i jak narazie problem zniknął.
Zobaczymy co wyjdzie w praniu, bo jadę za ok. godzinę do wrocławia i z powrotem do katowic. Zobaczymy co się stanie.