Typ: Si Rodzaj silnika: benzyna Pojemnosc silnika: 1.8 vvc Rok produkcji: wszystkie
Witam, na wstepie napisze ze chyba nie ma sensu pisac w temacie rodzaju nadwozia, prawda? Jesli sie myle to temat poprawie.
Problem jest taki ze pasek mi gwizdze coraz czesciej i chcialbym go naciagnac, ale nie wiem jak. Podobno ktores kolko jest regulowane, prawda to to ? I takim kolkiem sie to dociaga. Czy ktos moglby mi powiedziec/podpowiedziec jak to zrobic zeby nic nie zepsuc bardziej niz jest zepsute?:)
Za odpowiedzi dziekuje
No ale mogles cos pomoc w sprawie tego paska
Ostatnio zmieniony przez sTERYD Pią Lis 19, 2010 23:15, w całości zmieniany 3 razy
SPAMU¦
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 23:16 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
Jak znam poprzedniego właściciela należy zadać sobie pytanie czy oby alternator nie jest przyspawany na stałe. Jeśli nie jest to poradzimy. Od góry należy popuśić dwie śruby mocujące alternator. później na podnośnik. Ściągnąć osłonę nadkola (Ty jej chyba nie masz ) i w takiej łyżwie od dołu alternatora jest taka długa śruba no to ładnie kręcisz zgodnie ze wskazówkami zegara patrząc od przodu auta. Z wyczuciem
Pomógł: 8 razy Dołączył: 16 Wrz 2007 Posty: 567 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lut 12, 2008 22:36
wlasnie patrzylem ale tej sruby nie da sie ruszyc, tzn nakretki ( tej na lyzwie ) jest zardzewiala ze ło ho ho ho, a nie chcialem tego na sile robic bo bym jeszcze zostal z alternatorem w lapie Te gorne sruby maja cos do gadania jesli ta dolna sie w ogole nie rusza? Krecilem nakretka od strony prawego nadkola.
Mam te plastiki w nadkolach Tzn teraz w ogole nic nie ma z przodu, bo moja polowa wyjechala i mam czas zeby samochod zrobic, wiec blachy z przodu poszly do renowacji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum