Rodzaj silnika: wszystkie Pojemnosc silnika: wszystkie Rok produkcji: 1994
W poprzednim tygodniu zaczęły mi szwankować wycieraczki w położeniu "1" tzn z pauzą. Zamiast powracać w dół to zatrzymywały się w połowie szyby, tak jakby silnik nie miał siły ich przesuwać w dół, a jak się przesuwały to skokowo, dopiero ponowne przyciśnięcie dźwigienki przy kierownicy jakby dodawało prądu i wycieraczki się chowały.
W położeniu 2 i 3 (czyli ciągłe) wycieraczki pracują bez zacięć.
Otworzyłem klapkę na silniku (trzeba rozwiercić nity, a później na małe blachowkręty bo otwory są już gotowe obok nitów) i podgiąłem trochę blaszki od styku parkowania (tzn wykrywa kiedy wycieraczki są na dole). To praktycznie naprawiło problem, wycieraczki poruszają się pewnie i bez skoków również w dół.
Czasami jednak zatrzymują się na pare cm przed samym dołem, tak że gdy ponownie wcisnę dźwigienkę to powinny pójść w górę tymczasem idą te pare cm w dół, parkują.
Mam wątpliwości co do jednego ze styków, jest wyraźnie krótszy, i nie wiem czy dlatego że się aż tyle starł czy taki jest też oryginalnie. Może ktoś to też rozbierał (?) mógłbym spróbować dolutować kawałek cieńszej blaszki lub odpowiednio zagięty drut, zakładając że styki powinny być o takiej samej długości.
Fotki:
druga sprawa to dziwi mnie dlaczego na czarnej plastikowej osłonie jest wybrzuszenie tak jakby na mechanizm silnika, podczas gdy dźwignia którą porusza silnik jest tak mała że nie ma szansy niczego dotknąć. Możliwe że to jest osłona z modelu MK1 który miał mechanizm parkowania, tzn wycieraczki do pracy wysuwały się bardziej na szybę, a po zgaszeniu dodatkowo chowały.
następna sprawa, myślę że nie da rady wyjąć w/w czarnej plastikowej osłony bez odłamywania końców (moja już była ułamana), a może komuś się to udało ?
SPAMU¦
Wysłany: Pon Sty 24, 2011 19:12 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
Przerabiałem ten temat ostatnio u siebie, jednak z racji tego że mi się nie chciało tego rozbierać to przełożyłem cały silnik z innego egzemplarza którego przeznaczyłem do rozbiórki. Miałem dokładnie taki sam problem, na "nowym" silniku jest OK.
To wybrzuszenie w plastiku mają chyba wszystkie R800 MK2 jakie widziałem (czyli co najmniej z 20szt).
Pomógł: 115 razy Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 1078
Wysłany: Pon Sty 24, 2011 23:20
dzięki za odpowiedzi.
odnośnie tamtego artykułu:
Cytat:
"...Blaszka nie może być za długa, bo spowoduje zwarcie. Ma mieć długość mniej więcej fabryczną. ..
czyli spróbuję może tą jedną 'startą' blaszkę przedłużyć. Ale z artykułu nie wynika jaka powinna być długość fabryczna, taka jak pozostałe?
Tomek, a jak z tym plastikiem? udało Ci się w jednym kawałku wyjąć ? Róg po zewnętrznej strony jest jakby zakleszczony pomiędzy uszczelką/rynienką szyby a karoserią. Tak jak pisałem plastik po prawej stronie (przy silniku wycieraczek) miałem już odłamany, a skolei po lewej stronie był cały ale jakbym nie próbował to nie dało rady wyjąć.
grzebiac po angielskim forum natknalem sie na taka fotke (rys1) z niej wynika ze dlugosc blaszek ma byc taka sama, wiec ta twoja jest mocno zjechana, ja mam zamiar dolutowac blaszke z plaskiej baterii bo nic innego mi do glowy nie przychodzi
narka
nie zapomnij o "pomogl" jak pomoglem
_________________ .: Podpis użytkownika wymaga
edycji :.
Pomógł: 115 razy Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 1078
Wysłany: Wto Sty 25, 2011 16:47
super, dzięki! sam szukałem wcześniej info na angielskich forach, ludzie pisali coś o tych blaszkach ale fotki nigdzie nie znalazłem. Czyli rozkręcam to jeszcze raz i dolutowuję dłuższą blaszkę, zdam relację pewnie w weekend.
Osobiście u siebie mam złamany ten plastik, ale chyba taki już był. Nie zakładałem tego bo miałem to pospawać no i tak już jeżdże z 2 tygodnie bez tej osłony.
Pomógł: 115 razy Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 1078
Wysłany: Sro Lut 02, 2011 21:41
do tej startej blaszki dolutowa?em kawa?ek drutu:
silnik dzia?a teraz bardzo dobrze, ale d?ugo nie mog?em wyregulowa? d?wigni która jest przykr?cana do silniczka. Musi by? ona w poziomie , wtedy wycieraczki s? w po?o?eniu zerowym.
Natomiast troch? mi si? teraz zmieni?o ustawienie samych wycieraczek, tzn l?duj? ni?ej ni? poprzednio , na metalowym podszybiu, a w maksymalnym wychyleniu nie dochodz? do s?upka.
Przestawienie ich o 1 z?bek jest zadu?e bo wtedy podczas pracy uderzaj? w s?upek, wi?c wko?cu tak ju? zostawi?em:
[ Dodano: Sro Lut 02, 2011 21:41 ]
dodam jeszcze pare fotek operacji, mo?e si? przyda potomnym.
tutaj filmik gdy silniczek jeszcze ?le pracowa?, wyra?nie s?ycha? jakie? iskrzenie to pewnie tamten starty styk ?le kontaktowa?.
otwór w podszybiu po wyj?ciu silnika, na ostatnich fotkach wida? wlot powietrza do kabiny, próbowa?em zamontowa? jak?? siatk? ale nie da rady, zama?o miejsca.
silnik jest zamontowany na 3 ?rubki M10. D?wignia jest przykr?cona nakr?tk? 13mm.
Tak jak pisa?em wcze?niej klapka by?a przynitowana, ale pó?niej przykr?ci?em j? na blachowkr?ty. Nie musia?en nawierca? nowych otworków bo obok nitów by?y ju? gotowe nie wykorzystane otwory.
nowy silniczek mo?na kupi? w rimmerbros, ~£53.23 ale s? jakie? dwa typy do wczesnych i pó?niejszych modeli.
Blue, żeby była jasność. Silnik wycieraczek przykręcony jest na trzy śrubki M6, a nie M10, a dźwignia przykręcona jest nakrętką M8 którą odkręca się jak sam zauważyłeś kluczem 13mm.
Powiem ci, że też miałem ten sam problem z położeniem wycieraczek gdy po raz pierwszy rozbierałem ten silniczek (czyli 2lata temu). Przez cały ten czas jeździłem z takimi za nisko ustawionymi wycieraczkami co skutkowało zawsze głośną praca mechanizmu na wysokich obrotach (wycieraczki tłukły się o podszybie) co natomiast spowodowało starcie farby i korozję metalowego podszybia.
Rozebrałem cały ten mechanizm i jak się okazało były luzy na tych plastikowych sworzniach od dźwigienek mechanizmu. Poskładałem jeden dobrych z dwóch (miałem z innego R800) i teraz luzy są znacznie mniejsze, udało mi się odpowiednio ustawić wycieraczki i teraz działa tak jak powinno. Zobaczymy jak długo.
Pomógł: 115 razy Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 1078
Wysłany: Czw Lut 03, 2011 22:06
Pomieszało mi się z tymi śrubami, dzięki za poprawkę. Jeszcze dodam że ramiona wycieraczek są przykręcane na nakrętki 14mm, albo to jakiś calowy rozmiar bo klucz dosyć luźno wchodził.
Też tak pomyślałem że na przegubach dzwigienek są luzy, ale popsikałem je jedynie smarem CRC do zawiasów. Narazie tak zostawiam, ewentualnie może w miejscu gdzie uderza wycieraczka nakleję jakiś cienki kawałek gumy, kiedyś już tak zrobiłem, mała kropla czarnego silikonu amortyzowała uderzenie wycieraczki.
dzis naprawilem w moim R220 i jest gicior
smiga az milo i az wstyd sie przyznac ale nie dzialalo od poczatku czyli od 3 lat urzytkowania no ale juz dziala i to cieszy mam fotki do r200 wiec jakby co to pisac
co do ustawienia wycieraczek ale to juz dla potomnych a ty sprobuj tak jak kolega wczesniej pisze
_________________ .: Podpis użytkownika wymaga
edycji :.
Pomógł: 115 razy Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 1078
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 18:29
Nie da rady, jak o 1 ząbek się przestawi ramiona w górę to wtedy stukają o słupki i są za wysoko w pozycji wyłączonej.
Gdyby można było kupić nowe ramiona to pewnie byłyby bez ząbków (tak przynajmniej jest w daewoo), wtedy za pierwszym razem trzeba by je przykręcić w odpowiedniej pozycji.
edit: dodam jeszcze że mój poprzedni post jest dosyć nieczytelny bo zamiast polskich znaków są znaki zapytania '?', ale to nie moja wina, pamiętam że przy wysyłaniu był komunikat 'debug error....' i inne posty też były ze znakami '?', poźniej wszystko wróciło do normy oprócz tego mojego.
ja dzis popelnilem ten sam blad co ty i odkrecilem to cholerstwo co sie nie powinno odkrecac ale jakos udalo mi sie trafic na ten sam punkt, bedziesz sie musial pobawic zeby to trafic, tylko pamietaj zeby silnik ustawic w pozycji startowej zanim co kolwiek przykrecisz, a pozniej te blaszke daj w poziomie i powinno byc gites
_________________ .: Podpis użytkownika wymaga
edycji :.
Pomógł: 115 razy Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 1078
Wysłany: Pon Lut 14, 2011 21:44
Tak jest w workshopie napisane aby odkręcić, nie ma nic o rozłączaniu przegubu kulowego, bałbym się nawet tego ruszać bo to jest metalowa kulka w plastikowym mocowaniu osłonięta gumką która u mnie jest popękana. Tak jak wcześniej napisałem napsikałem tam smaru CRC do zawiasów, nie jest zarzadki ani za gęsty a pozostawia smarny film.
Procedura jest taka:
1. nie przykręcony do blaszki silnik trzeba wyzerować , czyli włączyć i wyłączyć wycieraczki.
2. trzeba ustawić blaszkę poziomo, jak na w/w fotce i przykręcić do wirnika silnika
3. sprawdzić działanie wycieraczek,
-jeśli po włączeniu najpierw idą trochę w doł i później w górę, tzn że blaszka jest niżej niż poziomo, więc trzeba znów odkręcić i przestawić blaszkę o 1 ząbek w górę
-jeśli wycieraczki nie wychylają się wystarczająco i mają zamały zakres działania to ustawiliśmy blaszkę za wysoko.
Więc trzeba znaleść takie poziome położenie aby wycieraczki miały jak największy zakres pracy. Dopiero później spróbować ustawić położenie samych ramion wycieraczek aby o nic nie stukały, ale tak jak pisałem 1 ząbek robi dosyć dużą różnicę ~25stopni.
[ Dodano: Pon Lut 14, 2011 21:44 ]
Problem ze źle ustawionymi wycieraczkami rozwiązany! wpadłem na genialny pomysł aby zamienić je miejscami, i teraz ustawienie jest idealne, w położeniu zerowym są na czarnym pasku , a podczas pracy nie uderzają ani w podszybie ani w ramkę. Na finalne testy muszę jeszcze poczekać na deszcz, ale na spryskiwaczu wygląda że jest OK.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum