witam mam pytanie o warunki pracy... przez długi czas... (od początku roku) zaczeło sie robić dziwnie kierownik dysponujący moim urlopem, oskarżenia o branie narkotyków, ośmieszanie na oczach klientów, wyzwiska [słowa bardzo obraźliwe], długo dawałem rade nerwa chowałem do kieszeni i dalej działałem na 110%, aż nadszedł czas buntów po stwierdzeniu "zainwestuje w siebie, idę na studia" rozmowa z szefem była obiecująca... "pomożemy Ci studiuj". miarka przebrała się w dzisiejszym dniu. po zapytaniu o możliwość pojechania na uczelnie w celu zaliczenia kolejnego kolokwium usłyszałem kolejne obraźliwe słowa i "super że studiujesz ale w niedziele koncert!! wybieraj albo praca albo studia! ośmieszasz naszą instytucje! nie rób już więcej z nas debilów masz czas do poniedziałku podejmij decyzje, pracujesz czy nie, nie będę tego dalej tolerować" słowa te wypowiedziała prawa ręka szefa której nie jestem podległy... dodam że przy ostatniej próbie zwrócenia uwagi na temat sposobów postępowania wobec mnie przez koleżankę szefowi dostałem dodatkowe upomnienie i groźbę zwolnienia " Jeśli Karolcia mówi ze jesteś idiotą to widocznie nim jesteś!"
zejdź mi z oczu!" sprawa dość dziwna może trochę przesadzona... ale nie wiem co zbyt z tym robić czy to już mobing czy tylko pokazywanie swoich miejsc w szeregach instytucji państwowej?
z góry dziękuje za pomoc w temacie
SPAMU¦
Wysłany: Pią Lis 19, 2010 01:37 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum