Samochodzik jest u mnie od czwartku. Chodzi jak złoto. Zrywnie, cichutko. Gaz sekwencyjny działa baz zarzutu. Jednym słowem wsio gra. Ale zawsze musi być, ale. Dzisiaj niedziela a więc czas niedzielnych kierowców, którzy wsiadają do samochodów tylko raz w tygodniu, aby kilka metrów przejechać do kościoła. Wychodzę dzisiaj na parking oglądnąć mojego pierwszego, Rover-ka i kur…a ścięło mnie z nóg . Jakaś ku.wa ( przepraszam, że klnę ) parkując bądź wyjeżdżając uszkodziła mi tylne drzwi i trochę nadkola Mówiąc prościej jest cholerna rysa i wgięcie. Chciałbym się zapytać czy wyprostowanie wgniecenia i malowanie jest bardzo drogie? Czy po takim zabiegu nie wda się korozja?
Ostatnio zmieniony przez fredii Pon Sty 09, 2012 23:38, w całości zmieniany 1 raz
SPAMU¦
Wysłany: Nie Sty 08, 2012 20:52 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
Owszem znalazłem, ale ceny orientacyjne, które mają się nijak do rzeczywistości. Taki mały "zabieg kosmetyczny" uszczupli mi portfel o prawie 1000 zł. Jutro odostawiam samochód do warsztatu. Myślałem, że ktoś już miał taki przypadek i napisze mi ile faktycznie zapłacił abym miał porównanie
Myślałem, że ktoś już miał taki przypadek i napisze mi ile faktycznie zapłacił abym miał porównanie
miałem wgnieciony błotnik. malowanie 300pln więc szukałem i znalazłem na alledrogo błotnik w idealnym stanie i takim samym kolorze za 130 pln.na wiosne sam wymienię a z ubezpieczalni wpadło 2100pln.
Zacząłbym od tego że sprawę zgłosilbym na policję,poszukał swiadków,przyjżałbym się autom które tam parkują.Jesli to jest parking osiedlowy z reguły parkują te same auta.
Jeśli to naprawisz, a za kilka dni znajdziesz sprawcę to nic nie zrobisz bo szkoda będzie usunięta.
bizon napisał/a:
fredii napisał/a:
Czy po takim zabiegu nie wda się korozja?
Jak sam zrobisz to zapewne tak
Jak zrobi dobrze to nic się nie stanie-mnóstwo jest w sieci opisów krok po kroku jak zrobić samemu aby było dobrze
Myślisz, że już tego nie próbowałem? Byłem na policji, ale jak to powiedzieli „mała szkodliwość czynu”. Bez policji nie dostanę ani grosza. Byłem nawet w banku z prośbą o nagranie gdyż ich kamery wychodzą akuratnie na parking także na 100% widziałbym, kto mi puknął samochód. Niestety nic z tego nie wyszło. Zostaje mi tylko płakać i płacić. Ja nie rozumiem tylko jednego. Jak takim „kierowcom” dają prawko? Jak taki ciul zaparkować nie umie to, jakim cudem jeździ po drodze? Nie mówię, że jestem alfą i omegą gdyż sam dopiero od miesiąca mam, prawko ale teraz dopiero widzę, co się dzieje na ulicach nie mówiąc o parkingach. Niektóre samochody maja na lakierze wszystkie kolory. Jakbym dopadł takiego skurw…la to obiłbym mu mordę.
Pociesza mnie tylko to, że na jutro samochodzik będzie gotowy.
Byłem na policji, ale jak to powiedzieli „mała szkodliwość czynu”.
to dziwne podejście mają. Jak ja miałem taką sytuację z toyotą mojej żony to przyjechali, porobili zdjęcia, nawet znależli auto z pasującymi do moich uszkodzeniami, ale nie było ani świadków ani monitoringu i nic mu nie zrobili.Ale przynajmniej róbowali
Autko zrobione. Wyniosło mnie to 800 zł + 1300 zł gruntowny przegląd i części. Wymienione zostały wszystkie filtry, rozrząd, klocki hamulcowe, pompa wody, komplet świec. Osłony przegubów zewnętrznych były uszkodzone także i one zostały wymienione. Przegląd i regulacja instalacji LPG oraz klimatyzacji. Trochę mnie to kosztowało, ale mam nadzieję, że to się opłaciło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum